więcej niż agencja interaktywna

Kanibalizm - groźny nie tylko w naturze

napisał/a Aleksandra Nawrot
Aleksandra Nawrot
Nieustanne samodoskonalenie.
Użytkownik jest offline
w sobota, 23 lipiec 2011 w SEO

Zjawisko kanibalizmu kojarzy nam się w pierwszej kolejności z przyrodą i występowaniem jednego przedstawiciela gatunku przeciwko drugiemu. To samo zjawisko przeniesiono do marketingu, w którym o kanibalizmie mówimy, gdy podobne produkty jednej marki walczą ze sobą o tego samego klienta. W sieci o naszą uwagę walczą strony internetowe.

Walka lisów

[spencer77]


Kanibalizm wirtualny nie jedno ma oblicze i zazwyczaj jest wynikiem niedopatrzenia, zaniedbania lub nieświadomie popełnionego błędu. Wyniki w wyszukaniach organicznych mogą się dublować, gdy niezbyt starannie przeprowadzimy optymalizację serwisu. Jak wygląda to w szczegółach?

Kanibalizacja słów kluczowych

Załóżmy, że prowadzimy bloga o zabawkach dla dzieci. W serwisach tego typu znajdziemy od groma świetnych artykułów - mnóstwo treści i podstron będących dobrą pożywką dla botów Google'a - a to dany post nam się dobrze zaindeksuje, a to kategoria artykułów "zaskoczy". Często w gąszczu publikowanych informacji możemy się pogubić, którą stroną rankujemy na daną frazę. Pewnego dnia z przykrością stwierdzamy, że nasz wymuskany artykuł pt. "Zabawki edukacyjne" jest w wynikach wyszukania Google'a konkurencją dla tagu naszego bloga o takim właśnie tytule. Co więcej, wpis goni gdzieś tag na kolejnych podstronach, a przecież nie o to nam chodziło. Oczywiście, rozwiązaniem będzie zablokowanie indeksacji sekcji tagów, ale po co zabierać Google'owi to, co lubi najbardziej, czyli  TREŚĆ, i samemu na tym tracić?

Zamiast tego sprawdźmy w narzędziu słów kluczowych, czy nie ma dla nas jakiejś słabszej lub mocniejszej frazy na tytuł naszego wpisu:

"zabawki edukacyjne dla dzieci" - 720 wyszukań miesięcznie

lub

"gry edukacyjne dla dzieci" - 6600 wyszukań miesięcznie (tyle co "zabawki edukacyjne"),

a stronę tagów zostawmy frazie "zabawki edukacyjne".

Grupowanie podstron

Efektu kanibalizacji słów kluczowych unikniemy, "pomagając" Google'owi zgrupować nasze strony. Jak to zrobić? W skrócie, tytuły pokrewnych sobie stron o hierarchicznym układzie, np. kategorie i podkategorie, optymalizujemy na podobne (nie dokładnie takie same!) frazy, ale dopełniające frazę główną. Dzięki temu wyniki dla kategorii głównej i podstawowych, głównych słów kluczowych, będą lepsze. Więcej przeczytacie w artykule Kiedy nie bać się kanibalizacji słów kluczowych.

Wyniki organiczne a sponsorowane

Niekiedy mówi się też o kanibalizacji wirtualnej, którą sama nazwałabym pozorną, spowodowaną nałożeniem się na siebie wyników z wyszukiwarki (SEO) z ofertą linków sponsorowanych, pojawiającą się po lewej stronie i nad rezultatami organicznymi. W tym przypadku nie mamy się jednak czego obawiać. Prezentując jednocześnie swoją ofertę w obu miejscach, możemy tylko zyskać. Dlaczego?

    1. Nie tracimy niczego pod względem SEO - moc linków pozycjonujących i dany zestaw słów kluczowych kierowane są tylko na jedną konkretną podstronę, zatem sam serwis nie jest dla siebie konkurencją i sam siebie nie osłabia.

 

    1. Mamy sporą szansę na wzmocnienie wizerunku marki - pokazujemy w ten sposób klientowi, że jesteśmy wszędzie, warto nas sprawdzić - czy tu, czy tam; a poza tym...

 

  1. ...mówimy do innych użytkowników - sieć klikaczy w Adwordsy znacznie się różni od "organiczniaków", co więcej, jest duża szansa, że to Ci pierwsi szukają miejsca do zakupu danego produktu, ci drudzy zaś celują w informacje.

 

Oczywistości

Najsensowniej byłoby więc zapytać, po co rywalizować z samym sobą w internecie, skoro żadna branża na brak konkurencji narzekać nie może? Odpowiedź jest aż nazbyt prosta, sprawdźmy zatem, czy sami nie zjadamy rezultatów własnej pracy i pozwalamy naszej stronie, by była jednocześnie atakującym i atakowanym.

Komentarze

Copyright Artweb-Media
Artweb-Media sp. z o.o. sp.k.  ul. Braci Gierymskich 160 | 51-640 Wrocław | tel. +48 71 337 35 36 | e:info@artweb-media.com