Sery, chipsy i benzyna zagrzewają do kibicowania. Reklamy z Euro w tle
To, że wszyscy jesteśmy drużyną narodową, już wiemy od kilku miesięcy dzięki jednej sporej biedronce. Im bliżej mistrzostw, tym większe parcie producentów, aby popłynąć na fali euroeuforii i zwiększyć dzięki temu sprzedaż. Firmy, które nie chcą lub nie mogą pozwolić sobie na korzystanie z licencji UEFA EURO 2012TM i rozdawanie biletów na mecze, chwytają się wszelkich sposobów, by kojarzyć się klientom z piłkarskim duchem. Czasem to jest nawet zabawne, a czasem nie...

fot. Seromaniacy.pl

fot. Kongres Profesjonalistów Public Relations
